Tydzień 35

Nasze adoptowane dziecko może przyjść na świat teraz już w każdej chwili. Co prawda właściwy termin przypadnie 25 grudnia, czyli już niemal za miesiąc, ale tylko 5% dzieci rodzi się w wyznaczonym terminie (nie mniej jednak najwięcej dzieci rodzi się w przedziale czasu od 3 tygodni wcześniej do 3 po). Nie możemy jednak ustawać w modlitwie, zobowiązuje nas uroczysta przysięga przed Bogiem, oraz szczera troska o dobro naszego szkraba.

Maluch mierzy od czubka głowy po pupę ok. 35 cm, a z wyprostowanymi nóżkami 50 cm. Waży od 2,7 do 3 kg i dalej przybiera na wadze gromadząc tłuszczyk (ok 30 g dziennie). Jego wzrost jednak teraz przyhamuje, bo w końcu musi być w stanie wydostać się na świat. Płucka są już zupełnie gotowe do podjęcia samodzielnej pracy. Pęcherzyki płucne są rozwinięte i wyścielone substancją uniemożliwiającą ich sklejenie czy zapadnięcie (tzw. surfakantem). Maluch trenuje przyszłe oddychanie na razie łykając wody płodowe (teraz potrafi przełknąć nawet do 750 ml dziennie). Dziecko intensywnie reaguje na bodźce zewnętrzne. Słyszy zarówno odgłosy pracy wewnętrznej organizmu mamy (bicie serca oraz pracy jelit), jak i dobiegające z zewnętrznego świata. Niektóre z dźwięków mogą działać na malca stresotwórczo, również podwyższone bicie serca mamy czy jej zdenerwowany głos.