Tydzień 36-39

DA_36DA_37Dziecko jest już w pełni ukształtowane i gotowe do akcji abordażowej. :-) Zaczęło się wielkie odliczanie. Do planowanych urodzin naszego adoptowanego dziecka pozostały już tylko 4 tygodnie! Nie ustawajmy w modlitwie by zapewnić mu ciepłe przywitanie rodziców i otoczenia! Prośmy o poszanowanie jego osoby już teraz gdy jest jeszcze małe i bezbronne! Nie zapominajmy w prośbach do Boga za całą rodzinę! :-)

Tydzień 35

DA_35Nasze adoptowane dziecko może przyjść na świat teraz już w każdej chwili. Co prawda właściwy termin przypadnie 25 grudnia, czyli już niemal za miesiąc, ale tylko 5% dzieci rodzi się w wyznaczonym terminie (nie mniej jednak najwięcej dzieci rodzi się w przedziale czasu od 3 tygodni wcześniej do 3 po). Nie możemy jednak ustawać w modlitwie, zobowiązuje nas uroczysta przysięga przed Bogiem, oraz szczera troska o dobro naszego Szkraba. Maluch mierzy od czubka głowy po pupę ok. 35 cm, a z wyprostowanymi nóżkami 50 cm. Waży od 2,7 do 3 kg i dalej przybiera na wadze gromadząc tłuszczyk (ok 30 g dziennie). Jego wzrost jednak teraz przyhamuje, bo w końcu musi być w stanie wydostać się na świat. Płucka są już zupełnie gotowe do podjęcia samodzielnej pracy. Pęcherzyki płucne są rozwinięte i wyścielone substancją uniemożliwiającą ich sklejenie czy zapadnięcie (tzw. surfakantem). Maluch trenuje przyszłe oddychanie na razie łykając wody płodowe (teraz potrafi przełknąć nawet do 750 ml dziennie). Dziecko intensywnie reaguje na bodźce zewnętrzne. Słyszy zarówno odgłosy pracy wewnętrznej organizmu mamy (bicie serca oraz pracy jelit), jak i dobiegające z zewnętrznego świata. Niektóre z dźwięków mogą działać na malca stresotwórczo, również podwyższone bicie serca mamy czy jej zdenerwowany głos.

Tydzień 34

DA_34Maluszek ma około 2800g wagi i od ciemienia do siedzenia mierzy 34 cm. Większość dzieci na tym etapie rozwoju jest już obrócona główką ku wyjściu. Też mniej więcej w tym czasie brzuch mamy nieco się obniża. Jednak maluszek ma jeszcze czas- prawie 1,5 miesiąca do planowego urodzenia. Maluszek dalej tyje, jednak tłuszczyk jest mu potrzebny i odkłada się w dwóch formach: w tzw. tkance tłuszczowej białej (lub jak inni zwą żółtej) odpowiedzialnej za tworzenie magazynu energetycznego, oraz w formie tkanki tłuszczowej brunatnej. Ta ostatnia pojawia się w ostatnich dwóch miesiącach życia płodowego i powoli zanika po okresie niemowlęcym (jednak nie całkiem). Jej główną funkcją jest wytwarzanie ciepła, a jej rozmieszczenie chroni strategiczne organy i miejsca narażone na wychłodzenie. Brązowa tkanka tłuszczowa znajduje się między łopatkami i w śródpiersiu malucha chroniąc płuca, także w okolicy szyi oraz dużych tętnic i nerek. Powoli dziecku zanika meszek na skórze oraz pokrywająca go maź płodowa. Oba do tej pory chroniły powierzchnię ciałka przed maceracją. Maluch łykając wody płodowe połyka z nimi ten zrzucony materiał, który następnie odkłada się w jelitach tworząc treść smółki (pierwszej po narodzeniu kupki- czasem nieco zielonkawej).

Tydzień 33

DA_33Smyk waży 2,5 kg i codziennie przybywa mu po 14 g tłuszczyku. Jego długość od czubka głowy po pupę to ok. 33 cm, a z wyprostowanymi nóżkami 45 cm. Maluchowi pozostało jeszcze niecałe 7 tygodni do planowanych urodzin.

Podstawowy rozwój fizyczny został już zakończony. Gdyby teraz nasze adoptowane dziecko przyszło na świat, to miałoby już 99% szansy na przeżycie. Wszytko teraz u niego ulega udoskonaleniu i trenowaniu. Maluch m. in. ćwiczy nerki. Codziennie łyka po ok. pół litra wód płodowych i tyle samo siusia (łożysko jednak odfiltrowuje wody płodowe! i transportuje odpady przemiany materii do nerek mamy). Płuca są już gotowe do podjęcia pracy. Wątroba potrafi przetwarzać już niektóre odpady. Mózg i układ nerwowy jeszcze dojrzewa. Około 60% czasu naszemu brzdącowi upływa na spaniu. Prawdopodobnie nie śnią mu się jeszcze obrazy, tylko dźwięki, dotyk i ruch.

Tydzień 32

DA_32Maluch posiada swój własny tryb życia nie zawsze zgodny z trybem życia mamy. Bywa, że woli baraszkować właśnie wtedy kiedy mama śpi. Pomimo, że w łonie jest raczej ciemno, maluch w czasie swojej aktywności ma otwarte oczy, a zamyka je w czasie snu. Jest mu teraz już na tyle ciasno, że nie kopie. Jego ruch to raczej przeciąganie się i wiercenie (tańczy twista;)). Czasu upływa mu na nasłuchiwaniu, śnieniu i przełykaniu wód płodowych, a potrafi wiele wypić. W ciągu doby maluch połyka nawet pół litra płynów, co stanowi ok. 20% jego obecnej wagi. Smyk waży już ok. 2300 g, a jego długość od czubka głowy po pupę to ok. 32 cm. U malucha rozwinęły się już gruczoły nadnerczowe. Są one odpowiedzialne za produkcje hormonów regulujących równowagę wodno-mineralną organizmu. Produkują również tzw. hormony stresu tj. kortyzol, adrenalinę i noradrenalinę. Przygotowują one ciało do wysiłku fizycznego związanego z walką lub ucieczką. Typowe efekty ich działania to: podniesienie ciśnienia krwi, przyspieszenie akcji serca, a także podniesienie poziomu glukozy we krwi, wywołanie napięcia mięśniowego, a przez to i poszerzenie źrenic. Maluch jest zdolny odczuwać stres, a długotrwałe sytuacje, gdy się boi (hałasy, urazy), źle odbijają się na rozwoju, również psychicznym. Co więcej poza własnym stresem wpływa na niego również stres matki.

Tydzień 31

DA_31Maluszek tyje i tyje – tłuszcz stanowi już 8% wagi całego ciała. Do tego urósł o kolejne 2-3 cm i waży teraz pełne 2 kg. U dziecka pojawiają się kolejne zmiany usprawniające jego przyszłe egzystowanie poza organizmem mamy. Właśnie teraz kształtuje się zaczątek układu odpornościowego, nie będzie on jednak w stanie na razie produkować przeciwciała. A właściwie nawet przez pewien czas po narodzeniu przeciwciała do organizmu dziecka dostarczać będzie mama wraz z mlekiem. Za to całkiem już poważnym i zaawansowanym „usprawnieniem” jest nowo nabyty odruch zwężania i rozszerzania źrenic – czyli adaptacja oka do warunków oświetlenia (chociaż na razie kiepsko trenowana). Szerokość źrenic to także ważny element mowy ciała, bo ich ruch jest związany z nastrojem. Stany radości i zakochanie powoduje ich rozszerzenie, a zły nastrój, strach, stres i kłamstwo – zwężenie. Pozostało jeszcze tylko 2 miesiące!

Tydzień 30

DA_30Nasze dziecko coraz bardziej zaczyna przypominać typowego niemowlaka. Jego buzia się zaokrągla, a całe ciałko staje się pulchniutkie. W tym czasie maluszek już nie rośnie za bardzo wzdłuż, ale raczej wszerz gromadząc sadełko. Tłuszczyk ten może już stanowić nawet 10% wagi szkraba. Wraz z nabieraniem ciałka, robi się coraz ciaśniej w macicy, toteż ruchy urwisa mogą być czasem bolesne dla mamy. Dziecko mierzy 29cm (41cm z wyprostowanymi nogami) i waży 1800 gram. Płuca maluszka są już praktycznie gotowe do pracy. Naczynia krwionośne oplatające pęcherzyki czekają w gotowości na dostawę tlenu. A powierzchnia płuc jest już na tyle duża by utrzymać organizm przy życiu. Póki co jednak Maluch jeszcze „dochodzi” do siebie, a tlen dostarczany jest za sprawą pępowiny. Cała „maszyneria” układu oddechowego ruszy dopiero po porodzie wraz z pierwszym krzykiem malucha.

Pępowina łączy malucha z łożyskiem matki, a za cel ma odżywianie dziecka i usuwanie niepotrzebnych substancji. Może być różnej długości (od 18 do 120 cm), jednak przeciętnie ma długość 50 cm i szerokość wskazującego palca dorosłego człowieka. W środku pępowiny znajdują się dwie tętnice dostarczające krew z tlenem i substancjami odżywczymi, oraz żyła odprowadzająca dwutlenek węgla i niepotrzebne produkty przemiany materii. Te naczynia krwionośne otoczone są tzw. galaretą Whartona, która nadaje sprężystość i nie pozwala na zawiązanie się pępowiny na szyi bądź rączce dziecka. Wymiana gazów oraz substancji odbywa się w łożysku za sprawą osmozy (dyfuzja rozpuszczalnika przez błonę półprzepuszczalną rozdzielającą dwa roztwory o różnym stężeniu). Warto dodać, że pod koniec ciąży przez naczynia pępowiny przepływa około 350 litrów krwi w ciągu doby z szybkością 6,5 km/godzinę (krew pokonuje odległość płód — łożysko w ciągu 4 sekund).

Tydzień 29

DA_29Malec nabiera sadełka. W przeciągu ostatniego tygodnia mógł przybrać nawet 200-300 gram zatem waży już 1,5-1,6 kg. Mierzony od pupy po czubek głowy ma długość 28 cm, a uwzględniając wyprostowane nóżki – 40 centymetrów. Cały czas doskonali się układ nerwowy dziecka. Wpływa to na rozwój umiejętności Szkraba. Co ciekawe badania dowodzą, że w ostatnich miesiącach ciąży dziecko nie tylko zapamiętuje bicie serca i głos mamy, ale całe zasłyszane zdania. Stąd niepozbawione uzasadnienia jest, że przyszłe mamy śpiewają i czytają bajki mieszkańcom swoich pękatych brzuszków. Z tego tez względu dobrze jest modlić się za środowisko, w którym przyjdzie żyć naszemu podopiecznemu. Żeby zasłyszane już teraz przez niego słowa były pełne życzliwości, miłości i pogody ducha.

Tydzień 28

DA_28Dziecko ma ok. 27 cm, waży ok. 1300 g i… dalej szaleje w brzuchu mamy. Hultaj zazwyczaj robi to w nocy, gdy mama próbuje odpoczywać. Jednak maluch nie może już sobie pozwolić na zbyt gwałtowne ruchy, bo jest coraz większy i robi mu się ciasno. Dlatego też kuli się przybierając tzw. pozycję embrionalną. Teoretycznie może już się tak zdarzyć, że dzieciaczek skierowałby się w dół główką. Jest to „pozycja startowa” przygotowująca malucha do dobrze przebiegającego porodu. Ogólnie jednak maluch ma jeszcze ok. 7 tygodni by obrócić się we właściwą i zarazem bezpieczną stronę. W organizmie dziecka zachodzą jeszcze drobne zmiany. Mniej więcej w tym czasie szpik kostny wreszcie przejmuje funkcję tworzenia krwi. Dotąd produkowana była ona w wątrobie i śledzionie. Skóra malca przestaje być już prześwitująca chociaż dalej jest pomarszczona. Piękną, gładką skórę maluszek zyska dopiero za jakiś czas gdy zgromadzi pod nią sadełko. Za trzy tygodnie 4% wagi malucha będzie stanowić owy tłuszczyk, a w momencie porodu (teoretycznie 38 tydzień od zapłodnienia) powinno już go być 15%. Są to ważne zapasy chroniące dziecko przed utratą ciepła.

Tydzień 27

DA_27Kończy się drugi trymestr życia dziecka i jednocześnie pół roku od poczęcia. Jeszcze 3 miesiące i pojawi się na świecie. Maluch teraz powinien ważyć ok. 1250 g i mierzyć ok. 26 cm (z wyprostowanymi nóżkami – 37 cm). W korze mózgowej powstają specjalne ośrodki, np. mowy, słuchu, węchu, czucia. Zmysły się doskonalą i szykują malucha na przyjście na świat.

Maluch teraz dużo śpi, z czego nawet 70-80 proc. czasu wypełniają mu szybkie ruchy gałek ocznych (tzw. faza REM). Taka faza snu u dorosłych to czas marzeń sennych toteż uważa się, że i maluch śni o tym czego doświadcza: o odgłosach, smakach, odczuciach. To bezcenny czas – w jego trakcie mózg dziecka intensywnie ćwiczy przetwarzanie danych.

Szacuje się, że urodzony teraz malec miałby 80 proc. szans na przeżycie. Wciąż jednak wymagałby pomocy respiratora i odpowiedniego środowiska jaki zapewniłby mu inkubator.